Oczekiwanie na wyniki matury jest chyba równie stresujące, co samo pisanie jej. PODOBNO w Internecie wyniki miały ukazać się 27 czerwca. Zestresowana włączyłam tego dnia komputer z ogromną chęcią (no może nie tak ogromną. W ogóle tak do końca nie można tego nazwać "chęcią") zalogowałam się na stronie OKE w Krakowie jako UCZEŃ.
Cóż mi to dało?
Jeszcze większy stres i podwójne zdenerwowanie, które śmiało mogę nazwać wkurzeniem. Moim zielono-niebiesko-szaro-jakimśtamjeszcze oczom ukazał się czerwony napis "Przerwa techniczna". Do 29 czerwca! Ratunku! Oni chyba sobie z nas po prostu kpią! A we mnie kipi.
Moje wkurzenie osiągnęło trzeci stopień zagrożenia otoczenia (drugi automatycznie mój organizm przeskoczył), gdy na stronie głównej OKE w Krakowie przeczytałam informację głoszącą, iż wyniki zostaną opublikowane w Internecie w dniu 30 czerwca. W tym samym dniu mamy odebrać w sekretariacie świadectwa maturalne wraz z wynikami. Naprawdę wolałabym wcześniej poznać wyniki w domu niż załamać się i rozpłakać stojąc w sekretariacie 3 LO w Rzeszowie.
Niestety jest to niemożliwe, gdyż założę się, że jutrzejsze obciążenie owej witryny sięgnie zenitu, a mój komputer sprzed dziesięciu lat (kupiłam go z pieniędzy, które dostałam na Pierwszą Komunię Świętą) raczej sobie z tym nie poradzi. Już dawno straciłam w niego wiarę.
Oj Ty niemądra kobieto. Trzeba było się uczyć! Teraz możesz się tylko podrapać po głowie i pomyśleć nad zajęciem na nadchodzący rok. Zawsze przecież mogę w maju poprawić maturę...
wtorek, 29 czerwca 2010
wtorek, 15 czerwca 2010
Wielki powrót?
Dawno mnie tu nie było :)
Życie strasznie pędzi, zwłaszcza, gdy ma się 18 lat i maturę przed sobą. Dlatego liczę na wyrozumiałość co do mojej nieobecności ;)
Na szczęście już po maturze i mogę teraz przez cztery miesiące spać, jeść, spać, spać, spać... i może jeszcze ewentualnie, hm... spać :) czyli nadrobić zaległości z dwunastu lat edukacji.
No dobrze, może troszkę przesadziłam z tym spaniem. Ale wreszcie mam czas na czytanie grubych książek, które nie są w podstawie programowej w LO, mogę oglądać filmy i seriale, na jakie nigdy nie miałam czasu, mogę nadrobić zaległości w spotkaniach z przyjaciółmi... i nie tylko przyjaciółmi :P
Ach, życie po maturze jest cudowne...
(30 czerwca są wyniki- ratunku!)
Życie strasznie pędzi, zwłaszcza, gdy ma się 18 lat i maturę przed sobą. Dlatego liczę na wyrozumiałość co do mojej nieobecności ;)
Na szczęście już po maturze i mogę teraz przez cztery miesiące spać, jeść, spać, spać, spać... i może jeszcze ewentualnie, hm... spać :) czyli nadrobić zaległości z dwunastu lat edukacji.
No dobrze, może troszkę przesadziłam z tym spaniem. Ale wreszcie mam czas na czytanie grubych książek, które nie są w podstawie programowej w LO, mogę oglądać filmy i seriale, na jakie nigdy nie miałam czasu, mogę nadrobić zaległości w spotkaniach z przyjaciółmi... i nie tylko przyjaciółmi :P
Ach, życie po maturze jest cudowne...
(30 czerwca są wyniki- ratunku!)
Subskrybuj:
Posty (Atom)